roundtheworld blog

Twój nowy blog

Udało się! Po wielu latach starania, po wielu podejściach, po wielu nieudanych próbach dostania się na archipelag 7000 wysepek wreszcie wybraliśmy się na Filipiny!!
Wybraliśmy się to mało powiedziane!! :) Nasza ekipa licząca 17 osób zdobyła kilka mega miejscówek, które zmieniły nasze spojrzenie na świat, poszerzyły horyzonty i pozwoliły zrelaksować się za wszystkie czasy!
Podczas nieprzyjemnej zimy polskiej my wylegiwaliśmy się na rajskich plażach chcąc zapomnieć o szarej rzeczywistości…:) udało się! Pierwsza oficjalna wyprawa Relaksmisji zakończona sukcesem!

Zdjęcia po prawej

Drodzy Wszyscy!
Wszędzie już słychać kolędy, za oknem wreszcie biało, my wreszcie razem ;) w Krakowie – i skot i molu porzucili podróżowanie w celach zawodowych (przynajmniej na razie) i razem ze swoimi kobietkami cieszą się przygotowywaniem do świąt :)
W przypływie świątecznej gotówki wykupiliśmy znów dostęp do naszych zdjęć z podróży dookoła świata, możecie więc znów wszystkow zjęcia oglądać i robić sobie super wypasione tapety – zdjęcia po prawej krajami a cała wyprawa tu

Pora zamknąć rok, a więc i pora na roku krótkie podsumowanie…
Włochy, Anglia, Holandia, Dubaj, Indonezja, USA.. Znów trochę pojeździliśmy, trochę zawodowo, trochę wakacyjnie, rok trzeba uznać jednak za marny exploratorsko..:( Co zrobić by było lepiej? Wyrwać się z rzeczywistości i ruszyć w nieznane!
Tego życze wszystkim, bo czyż jest przejemniejsza przyjemność w życiu od podróżowania??
Niech więc każdy pod choinką znajdzie bilet lotniczy, lonely planet lub piersiówkę pełną wiśni, życzymy Wam smacznej (tak jak ta w Sydney 4 lata temu) WIGILII oraz WESOŁYCH ŚWIĄT PODRÓŻNICY!!!

Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w Podkarpackim Kalejdoskopie Podróżniczym, podczas którego Skot opowie o Nowej Zelandii a więksi wielcy podróżniczego świata pokażą inne piękne jego zakątki!
Szczegóły poniżej:

Podkarpacki Kalejdoskop Podróżniczy

Ileż to już czasu minęło odkąd wyjeżdżaliśmy gdzieś na wakacje…?
Podróż 3-miesięczna, roczna, skok na Kubę czy ekspedycja do Maroka – wszystko to nawet nie kwalifikowało się do określenia WAKACJE….

W tym roku postanowiliśmy troche poszaleć i zwiedzić nieco bliskiego nam świata – odkryć pretendujące do miana cudu świata Mazury oraz sprawdzić czy w Dubaju rzeczywiście jest tak ciepło jak mówią…
Mol pływał na Mazurach (jego relacja wkrótce) a Skot wraz z nową rodziną :) zwiedził miasto na pustyni i odwiedził znaną i lubianą Indonezję. Marysia i Jagna spisały się na medal, nawet w rejs na wyspę Lembongan nie bały się wybrać!
Zdjęcia po prawej, a wrażenia na comiesięcznych spotkaniach podróżniczych w… no właśnie, kto mi powie gdzie? :)

Pozdrawiamy więc wakacyjnie!
skot i molu

Kto by pomyślał że właśnie takie wydarzenie będzie okazją do opowiedzenia kilku słów o naszych podróżach… Praca Skota sprzyja działaniu w podróżniczym towarzystwie więc wieść o naszej lądowej podróży do Indii dotarła nawet do Krosna.. W najbliższy poniedziałek zapraszamy więc do stolicy kieliszków i kryształowych zastaw!

Lądem do Indii

Już po raz trzeci, wśród jednych z najpiękniejszych szczytów świata, rozsławiony przez jego dotychczasowych znakomitych uczestników i zawsze chętnie odwiedzany przez ich marzących następców odbędzie się Festiwal Młodych Podróżników!

W weekend 17-19 kwietnia zapraszamy do Hawiarskiej Koliby w Gorcach! Program jeszcze nieznany ale na pewno będzie ognisko, dużo pysznej kiełbasy i film skota z Nowej Zelandii :)

Szczegóły tu i na stronie Bartka Piziaka – po prawej!

Jeszcze 2 dni i będzie po 2008… Roku wielkich wydarzeń, emocji,
przeżyć, milowych kroków, przeprowadzek i wreszcie wielkich podróży,
może nie tak długich jak do tego Was przyzwyczailiśmy, ale dla nas na
pewno ważnych…
Wypady z ukochanymi do Francji, Grecji czy Egiptu cudownie nas oderwały
od biurek, rodzinny road trip po Bałkanach – przez Słowenię, Chorwację,
Czarnogórę, Serbię i Węgry – dał kopa energii na cały rok, a wycieczki
nad polskie morze czy w polskie góry uświadomiły że kraj nasz równie
piękny jak i koniec świata jest. Ten (u skota) w tym roku to Nowa
Zelandia, i to dwukrotnie, ale to służbowo więc się nie liczy;)
Mol tułał się po Katowicach i Amsterdamie aż osiadł w Warszawie, skot
stał w krakowskich korkach by w końcu przenieść się w pobliże
zakrzówkowego jeziora gdzie wreszcie cicho, pięknie i spokojnie, a meksykański
hamak czeka na każdego zbłąkanego podróżnika..:)

Madzia i ekipa theworldismine z przygodami, ale szczęśliwie wrócii
do kraju, młody skot 4 miesiące odkrywał Amerykę Centralną, Andrzej Muszyński przemierzył Gabon i czeka na Travellera od
National Geographic, a Martyna Wojciechowska na białym kontynencie
zdobywa kolejny szczyt z korony ziemi… Skot tymczasem wyruszył, i to
nie sam, w największą podróż swojego życia, nigdy niekończącą się
zresztą… Jego Marysia od kilku dni może nadać sobie ksywkę SKOT, a
państwo młodzi szykują podróż poślubną – czyli to co w małżeństwie
najfajniejsze :)

Jaki więc będzie rok 2009? Planów jak zwykle wiele, czasu i pieniędzy
jak zawsze za mało, a świat który staje się bliższy, odkrywa przed nami
coraz to nowe, bardziej interesujące miejsca i codzień nasuwa to samo
pytanie: gdzie tu się wybrać… Odpowiedzi na nie, a przede wszystkim
odwagi w odkrywaniu nieznanego życzymy Wam wszystkim w tym nowym roku,

skot&molu

Pamiętacie nasze wpisy z rajskich wysepek gili? „Bajeczne plaze, turkusowo-lazurowa woda, prymitywne budyneczki z
bambusow i meczety muzulmanskie po srodku palmowych lasow.. Turystow
mozna policzyc na palcach jednej reki, goscinnosc mieszacow (500 na
Meno, 800 na Air) bedziemy wychwalac z przyjemnoscia w calej Azji!
Pyszne jedzenie, czilout totalny, ksiazka, wiaterek, zachody slonca i
wschody ksiezyca w pelni..” tak opisywalismy nasze wrażenia z Indonezji, za która tęsknimy i do której, szczególnie przy takiej pogodzie wrócilibyśmy JUŻ! ;)

Jeden z naszych przyjaciół z Gili Meno, Daengsik, miły farmer, który pożyczał rower, częstował przepysznościami i opowiadał śmieszne historie zadzwonił do mnie wczoraj z prośbą o pomoc. Szlag trafił jego dobytek na skutek potężnego wiatru i potrzebuje pilnie kase na kupno nowej łodzi by ponownie stanąć na nogi..

Jeśli ktoś jest w stanie poświęcić 50 baksów to gwarantuje Wam że przy każdej Waszej wizycie w Indonezji Daengsik pokaże Wam podwodny świat Morza Jawajskiego jakiego nie poznacie nigdy! :)
Chetnych prosze o kontakt na stanskot@gmail.com

Dzieki

Gili Meno
Gili Meno

Hey all!
One of our Indonesian friends, a farmer from Gii Meno is looking for help. He lost his property during last huge storm and is now looking for some funds for a new boat.. If you can help let us know, stanskot@gmail.com or piotrmolicki@gmail.com
Cheers!

Rok temu umieraliśmy z bólu gdy niewygodne siodła na malutkich mongolskich wierzchowcach do krwi obcierały nam skórę ud… 3 lata temu zastanawialismy się czy śnimy czy to naprawdę ośnieżone himalaje zaglądają nam przez okna hoteliku w Pokharze.. W międzyczasie wiele się zmieniło.. zakochaliśmy się, rozpoczęliśmy karierę, odkrylismy nowe priorytety w naszym życiu..

Teraz nie mamy już nawet poczucia kiedy kończą się wakacje, kiedy trzeba przypomnieć sobie że sesja się zbliża, a grzejące upalnie słońce bardziej wkurza zaglądając promieniami do biur i odbijając się od monitorów komputerów, w które przyszło nam się patrzeć od rana do wieczora, a gdy przychodzi weekend chowa się za burzowe chmury.

Ostatni weekend to zmienił! 30 stopni, Kryspinów, plaża, woda… Czy ma to coś wspólnego z podróżowaniem? A jak!
Taki weekend jak ten ostatni uświadamia że jednak jest ten Sprawiedliwy, który karierowiczom też chce poświecić słońcem i wynagrodzić tydzień w 4 klimatyzowanych ścianach. Ten weekend uświadomił mi też, że nie można siedzieć cały czas w Krakowie tylko trzeba wyruszyc.. Dokąd? To jest pytanie, na które staram się odpowiedzieć każdego ranka…
Planów wiele, ich realizacja non stop dopracowywana.. Jak czytam opowieści TWiM tripu to mnie skręca, ciesze się że sobie młodzi radzą i takiego właśnie odnalezienia własnej drogi życia wszystkim początkującym podróżnikom zyczę!!!

Podróżnicy i niepodróżnicy!
W związku z tragicznymi wydarzeniami w Birmie apeluję do Was i proszę o pomoc! Poniżej prośba od wielkich Polaków i od nas, która ukazała się na łamach Wyborczej:

„Dla ok. 2 milionów Birmańczyków mija kolejny dzień oczekiwania na pomoc
humanitarną, kolejny dzień walki o przeżycie, kolejny dzień pochówku
nowych ofiar, które umarły z głodu, braku pitnej wody, odniesionych ran
i chorób spowodowanych pogarszającymi się warunkami sanitarnymi.
Pomimo
tragicznej sytuacji władze birmańskie nie chcą przyjąć pomocy od
społeczności międzynarodowej, a niewielka ilość darów z transportów
lotniczych, które przyjęły, nie dotarła do potrzebujących. Tymczasem od
wielu dni po katastrofie organizacje, które mogą pomóc poszkodowanym,
przebywają w innym kraju i szukają sposobu, jak wjechać na tereny
dotknięte kataklizmem.
Słyszymy głosy zwątpienia w sens pomocy,
której przyjęcia odmawia rząd Birmy. Czy możemy jednak zrezygnować z
ratowania ludzkiego życia i w poczuciu bezradności obserwować dramat
Birmańczyków?

My, Polacy, w czasach totalitarnego reżymu
doświadczyliśmy również zatrzymywania pomocy na granicy podczas stanu
wojennego. Doświadczyliśmy niezwykłej determinacji tych organizacji,
które robiły wszystko, żeby ratować życie naszych dzieci.
Dlatego
powinniśmy z równą determinacją starać się o zebranie środków na pomoc
i dotarcie na tereny poszkodowane przez cyklon „Nargis”. Powinniśmy nie
ustawać w apelowaniu do rządów oraz instytucji międzynarodowych o
naciskanie rządu Birmy w celu uzyskania zezwolenia na dotarcie do
czekających z coraz mniejszą nadzieją Birmańczyków.
Wierzymy, że
siłą naszych przekonań w prawo każdego człowieka do godnego życia
możemy sprawić, że władze Birmy się ugną i wpuszczą pomoc. Wierzymy, że
nasza determinacja może dać nadzieję czekającym na pomoc i uratować ich
od strasznej śmierci.
Apelujemy o solidarność i wsparcie działań na rzecz pomocy Birmańczykom.”

Proszę wyślijcie SMS-a na numer 7297 o treści „Birma”; koszt 2 zł + VAT     -skot&molu-     www.pah.org.pl


Dzieci w kolejce po miskę ryżu chowają się przed deszczem


  • RSS